Czy jazda na rowerze wpływa na prostatę i prowadzi do raka?

Jak jazda na rowerze wpływa na prostatę

Prostata a rower – czy ta popularna aktywność fizyczna faktycznie wpływa na kondycję gruczołu krokowego? Od wielu lat można usłyszeć opinię na temat tego, że jazda na rowerze może powodować poważne problemy z tym męskim narządem. Ile jest w tym zatem prawdy i czy ten pogląd może być dla mężczyzn wymówką przed uprawianiem sportu? Wszystkie najważniejsze informacje na ten temat zebraliśmy w poniższym artykule.

Spis treści:

  1. Prostata a jazda na rowerze – czy kolarstwo może zagrażać męskiemu gruczołowi?
  2. Czy regularne jeżdżenie na rowerze może powodować raka stercza?
  3. Kolarstwo może podnosić poziom PSA
  4. Jazda na rowerze może też  czasem wpływać na zaburzenia funkcji seksualnych
  5. Jak zapobiegać rowerowym problemom związanym z prostatą
  6. Czy ostatecznie jazda na rowerze będzie dobrym wyborem?

Prostata a rower. Dlaczego siodełko rowerowe może wpływać na męski gruczoł krokowy?

Typowe siodełka w rowerach mają dość specyficzną budowę. Są one obłe i z reguły dość cienkie, co dla większości osób jest średnio wygodne. Kiedy zatem mamy takie siodełko rowerowe męskie, prostata znajdująca się właśnie w obrębie krocza, jest uciskana przez ten ważny element wyposażenia roweru. Powoduje to oczywiście spory dyskomfort i obawy o to, w jaki sposób wpływa to na gruczoł krokowy.

Jaka jest zatem prawda? Prostata jest narządem, który wraz z wiekiem ulega naturalnemu powiększeniu. Przy dłuższej jeździe zatem zwłaszcza, gdy mamy bardzo cienkie siodełko rowerowe, gruczoł krokowy może być przez nie uciskany. W związku z tym, że ten delikatny organ męski jest otoczony stosunkowo tkliwą tkanką, może to w efekcie powodować ból prostaty podczas jazdy na rowerze lub też objawy podobne do bólu.

Jeśli chodzi o korelację: siodełko rowerowe a prostata pojawiają się również nieliczne głosy, iż podczas jazdy na rowerze może ono zbyt mocno ocierać się o gruczoł krokowy i powodować jego podrażnienie, a w rzadkich sytuacjach nawet wywołać stan zapalny. W skrajnych przypadkach może również dojść do bardziej intensywnego rozrostu stercza. To z kolei przekłada się na problemy z oddawaniem moczu, gdyż powiększający się gruczoł zaczyna zaciskać się na cewce moczowej.

Należy jednak podkreślić, że mimo istnienia tego typu potencjalnych skutków ubocznych jazdy na rowerze, są to sytuacje bardzo rzadkie. Co więcej, nie mamy tak naprawdę pewności co do tego, czy we wspomnianych przypadkach na rozwój takich dolegliwości nie wpływa kilka innych czynników, które nie są uwzględniane.

Czy regularne jeżdżenie na rowerze może więc powodować raka prostaty?

Jest to niestety często powtarzany mit, który rzekomo został potwierdzony badaniami na niewielkiej grupie mężczyzn. Tytuł pracy na ten temat był bardzo niepokojący. Już on sam sugerował, że istnieje powiązanie pomiędzy rakiem gruczołu krokowego a jazdą na rowerze powyżej 9 godzin w tygodniu. W dalszej części pracy nie wykazano jednak żadnych dowodów na faktycznie istnienie jakichkolwiek znaczących powiązań tego typu.

Wpływ kolarstwa na stercze

Wiele osób zastanawiając się też nad tym, jak ma się jazda na rowerze a prostata mylnie sądzi, iż podwyższony poziom swoistego antygenu PSA zawsze jednoznacznie wskazuje na nowotwór stercza. Prawdą jest, że u kolarzy stosunkowo częściej wykrywa się raka gruczołu krokowego. Najprawdopodobniej ma to jednak związek z tym, iż grupa ta jest bardziej świadoma potrzeby wykonywania regularnych badań. Dodatkowo dochodzi czynnik psychologiczny, przez co grupa ta obawia się ciążącej nad nimi swego rodzaju klątwy raka prostaty. W związku z tym, kolarze znacznie częściej przechodzą odpowiednie badania, które pozwalają wykryć ewentualne zmiany nowotworowe.

Musimy też pamiętać, że po 65. roku życia zmiany nowotworowe w obrębie stercza są wykrywane nawet u 20% mężczyzn. W większości przypadków jednak rozwijają się one w tak wolnym tempie, iż nie wpływają negatywnie na zdrowie pacjentów w ciągu ich życia.

Dodatkowo warto zwrócić uwagę na wyniki badań, które jasno pokazują, że regularny wysiłek fizyczny powyżej 20 minut dziennie, taki jak jazda na rowerze ma pozytywny wpływ na prostatę, obniżając poziom śmiertelności wśród mężczyzn z nowotworem tego gruczołu [1].

Ale przecież jazda na rowerze powoduje skoki poziomu PSA!

Niektóre badania faktycznie wykazały, że długa jazda na rowerze w starszym wieku może tymczasowo podwyższyć poziom PSA nawet o 10% [2]. Chodzi tutaj jednak o PSA całkowity, a nie wyłącznie o bardziej czuły PSA wolny. Trzeba zaznaczyć, że oba te wskaźniki są brane pod uwagę w przeprowadzanych badaniach stężenia swoistego antygenu stercza.

PSA jest badaniem z krwi, dzięki któremu można oznaczyć poziom swoistego antygenu sterczowego u mężczyzny. Gdy jest on zbyt wysoki oznacza to z reguły stan chorobowy rozwijający się w obrębie prostaty. Mimo obiegowej opinii, wysokie PSA nie musi wcale od razu oznaczać nowotworu. Zmiana w poziomie jego stężenia może bowiem wynikać również z rozwijającego się stanu zapalnego stercza. Przejściowo poziom ten podnosi się po stosunku płciowym, dlatego pacjentom zaleca się wstrzemięźliwość przed badaniem. Z tego powodu też rekomenduje się, aby przed pobraniem próbki krwi powstrzymać się od jazdy na rowerze przez co najmniej 48 godzin. Tego typu aktywność również może dać fałszywie dodatni wynik badania.

Rower może mieć jednak niewielki wpływ na czynności seksualne

Często bardziej niż chorób stercza mężczyźni jeżdżący na rowerze boją się o swoje zdolności seksualne. Rozmyślając nad tym, jak ma się relacja prostata a jazda na rowerze trzeba przecież pamiętać o tym, iż narząd ten ma pewien wpływ na jakość naszego życia erotycznego.

Zbyt długa jazda na rowerze może więc powodować ucisk nerwów oraz naczyń krwionośnych. To z kolei prowadzi do drętwienia narządów płciowych. Tak połączona sytuacja może niestety wywoływać zaburzenia erekcji. Choć prawdę mówiąc, ze względu na lepszą sprawność fizyczną mężczyzn uprawiających sport, często problemy te nie są w ogóle zauważalne. Oczywiście jeśli jazda na rowerze spowoduje rozwinięcie się stanu zapalnego również nie sprzyja to życiu seksualnemu panów. Mogą oni wówczas odczuwać duży dyskomfort oraz mieć problemy z erekcją.

Jak zapobiec niekorzystnemu wpływowi siodełka na nasze miejsca intymne?

Ogromne znaczenie w tym przypadku ma świadome zwracanie uwagi przez mężczyzn na swoją pozycję i technikę jazdy. Kluczowe jest tutaj zmniejszenie nacisku na krocze. Można to osiągnąć między innymi poprzez robienie sobie regularnych przerw i stanie na pedałach zamiast ciągłego siedzenia na siodełku.

Szerokie siodełko na zapobieganie problemom z prostatą

Bardzo dużo może nam również dać zwiększenie obszaru, na którym siedzimy w trakcie przejażdżki. Wystarczy tylko kupić szersze i wygodniejsze siodełko, aby poczuć dużą różnicę. Producenci takiego sprzętu wychodzą też naprzeciw oczekiwaniom klientów, wprowadzając do sprzedaży nowe, ulepszone modele. Są to między innymi siodełka rowerowe bez noska, te z wycięciem na środku lub wyprofilowane na bocznej krawędzi. Wszystkie takie modyfikacje mają na celu zmniejszenie nacisku zarówno na krocze, jak i pachwiny mężczyzny.

Jeśli dużo jeździmy na rowerze, dobrym pomysłem jest zakup specjalnych spodenek sportowych, które są wyposażone w dodatkową wkładkę właśnie w kroczu. Niektórzy panowie decydują się też na rowery, z których korzysta się w pozycji leżącej. Te skutecznie powodują zupełnie inny nacisk na newralgiczny obszar męskiego ciała.

Pamiętajmy też, aby nie przesadzać z jazdą na rowerze. Specjaliści zalecają, aby powstrzymać się od uprawiania tego sportu zwłaszcza, gdy doskwiera nam zapalenie prostaty lub zespół przewlekłego bólu miednicy.

Czyli jeździć dalej czy przerzucić się na inny sport?

Ruch jest niezwykle ważny dla każdego mężczyzny, zwłaszcza dla seniora, dlatego nie powinniśmy z niego rezygnować. Nawet, gdy ma to być jedynie stacjonarny rowerek treningowy, powinniśmy z niego regularnie korzystać. Brak aktywności fizycznej jest dla nas znacznie groźniejszy, powodując m.in. otyłość oraz poważne problemy zdrowotne.

Pamiętajmy, że zmiany biochemiczne zachodzące w naszym organizmie podczas ćwiczeń, wykazują właściwości, które mogą nas chronić przed nowotworem. Jeśli jednak obawiamy się możliwych zmian w komórkach oraz oddziaływania na nie wolnych rodników, powinniśmy przede wszystkim zadbać o naszą dietę. Na naszym talerzu każdego dnia powinny pojawić się warzywa bogate w polifenole. Powinniśmy też zadbać o owoce, zioła oraz takie napoje jak zielona herbata, które mogą pozytywnie wpływać na kondycję naszej prostaty. Warto dowiedzieć się więcej na ten temat, aby zatroszczyć się o swoje zdrowie kompleksowo.

Bibliografia i przypisy
  1. [1] – https://cebp.aacrjournals.org/content/24/1/57.long
  2. [2] – https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0056030

Dodaj komentarz